ubojnie królików

tokio-hotelowcy-bill *Tokio-Hotel

Temat: kolejny komitet strajkowy
No i jest dokładnie tak jak przypuszczałam - już na oko widzę, że jest o wiele za mało tłuszczu. Tobie wydaje się, że jest tłusto, bo pewnie porównujesz to z tym, co zalecane jest w amerykańskich mediach dla ludzi - najlepiej same filety z kurczaka bez skóry i bez odrobiny tłuszczu. Jest takie angielskie określenie na tego typu dietę, a raczej skutki jakie niesie - to "rabbit starvation". Określenie to chyba nie ma odpowiednika w języku polskim, ale chodzi o to, że spożywanie samego chudego mięsa (najchudszym mięsem jest właśnie królik - rabbit) prowadzi do śmierci.
Po wprowadzeniu danych do kalkulatora, ten mówi mi, że musisz do tej mieszanki dodać minimum 50-60 gram jakiegoś tłuszczu, a dla twojego, aktywnego i wychodzącego łobuza to dałabym nawet 70-80 gram. Czystego tłuszczu, a nie np. skór. Jak nie masz nic innego to daj choć masło, tylko żeby było prawdziwe, a nie jakieś miksy z margaryną czy inne oszukaństwa. Najlepiej kup jakiś tłuszcz, tylko nie wieprzowy. Może gdzieś z ubojni czy hurtowni mięsa. Skoro dla Amerykanów to odpady, to może Ci z chęcią oddadzą nawet za darmo? Najlepiej jest kupować takie tłuste, poprzerastane własnym tłuszczem mięso np. wołowina rosołowa, pierś wołowa, udziec z indyka itp. Ten tłuszcz jest naprawdę bardzo ważny, nie możesz tego lekceważyć. To dla twojego kota sprawa życia. Sama widzisz, że wzrósł cukier, a cukrem go nie karmisz, więc glukoza musi pochodzić z białek (aminokwasów). Jak już dasz więcej tłuszczu, to możesz też odrobinę zmniejszyć ilość warzyw, tak aby nie przekraczały 5% wagi mięsa. Olej z łososia jak najbardziej dodawaj, ale nie jako jedyny tłuszcz, dawaj kotu 1/2 łyżeczki dziennie max.
Źródło: esza.pl/viewtopic.php?t=604



Temat: Cena za kg.
Kilka lat temu miałam ładne i spore mieszańce takie po 3.5 kg. Pojechałam do ubojni i dostałam 3.5zł za kg !! i za takie ładne króliki dostałam 56zł za 5 sztuk. To były moje pierwsze króliki i teraz myślę, jak ja mogłam się zgodzić na 5 królików w cenie dwóch, a powinno być jak już to dwa w cenie pięciu . Teraz podobno jak dzwoniłam to jest 6.2 zł za kg mięsnego królika, ale założę się, że jak tam pojadę to cena będzie 5.5zł. albo i mniej. przez telefon jest wszystko ładnie i pięknie, ale jak jesteś już ma miejscu to tragedia...
Źródło: krolikarzpolski.pl/forum/viewtopic.php?t=357


Temat: Jakie króliki hodować?
Witam,moim zdaniem jeżeli chodzi Ci o najleprzą rasę do tuczu,to zdecydowanie nowozelandzki biały,cechuje się bardzo dobrymi przyrostami masy ciała i dobrą żeznością ok 60%. Co do sprzedaży, ubojnie płacą mało np Dębica 4zł/kg;Rymanów 5zł/kg plus podatek vat. Obecnie nie ma szans wyjść na hodowli królików przeznaczonych na ubój,głównym problemem jest niska cena,mimo wzrostu euro,spowodowane jest to sprowadzanym tanim towarem z zagranicy(Chiny).
(staram się to Ci wyjaśnić,bo sam 2 lata temu zajmowałem się hodowlą towarową królików nowozelandzkich,termondzkich i ich mieszańców)
pozdrawiam.
Źródło: krolikarzpolski.pl/forum/viewtopic.php?t=81


Temat: Trzebienie(kastracja) samcow
Witam. Co do kastracji samców, niegdy jej nie stosowałem. 2 lata temu gdy trzymałem króle na sprzedaż do ubojni,nie wykonywałem tego zabiegu z przyczyn wyżej wymienionych przez Kicaj. Samce od wieku 6 tygodni złączałem razem w grupy ok 20 sztuk
i wpuszczałem do dużych boksów. Obserwowałem zachowanie samców.Zabierałem tego który był zadziorny, ale większośc tolerowała swoją obecność,króliki mogły zawsze uciec w razie ataku innego samca-boksy były spore. Moim zdaniem kastracja przy produkcji żywca jest nieopłacalna gdyz głónie wydłuza okres tuczu, średnio o 3 tyg,oczywiście nie we wszystkich przypadkach.
Pozdrawiam.
Źródło: krolikarzpolski.pl/forum/viewtopic.php?t=213


Temat: Barf

nie mam dostępu do aż tak różnorodnego mięsa- króliki są w makro owszem ale po 20 zł za kg a jagnięcina po 40zł- no nie stać mnie na takie menu niestety.

an3czka-"Ja podroby traktuję oddzielnie. Nie zaliczam ich do mięsa."
Dzieki, ja też traktuje oddzielnie ale martwi mnie fakt,że są różne opinie na ten temat.

A miałam już nie pisać. Strasznie konsekwentna jestem:p
W Makro najtańszy element jagnięcy (o ile dobrze pamiętam), to golenie po ponad 20 zł/kg. W Carrefourze też jest jagnięcina. Mostki po ponad 20 zł/kg - to chyba najtańszy element jagnięciny w ogóle. Najlepszy numer jest z koniną:evil_lol: W Carrefourze droga. Ja kupuję na targu, w sklepie zajmującym się sprzedażą tylko koniny i źrebięciny.
Ogon koński 3,60/kg, gulasze, rosołowe, itp. mniej niż 10 zł/kg. Źrebięcina droższa (szponder ź. ok. 13 zł/kg, a koński 8 zł/kg). Kości 1,50/kg. Mój na szczęście woli koninę.:cool3:

Nie wiem czy w Makro kupujesz np. ogonki cielęce (ponad 3 zł/kg)? Pytam, bo ten rarytas półek nie widzi:evil_lol: . Ja zamawiam co tydzień. Czasami to prawie walki o nie są staczane. Kiedyś nawet moje zamówienie inny klient ukradł...

Co do królika. Znajoma jeżdżąca dość dużo po Polsce ma 'wyczajoną' gdzieś ubojnię królików i dzień wcześniej przed delegacją, zamawia telefonicznie. Ceny są śmieszne, w stylu kilka złotych /kg, a podroby to już w ogóle...
Przy najbliższej okazji jej wyjazdu dostanę króliczyznę i zobaczymy czy posmakuje.
Źródło: dogomania.pl/showthread.php?t=6908


Temat: Gaskonka Saskja i przyjaciele
Oj to jakbyś miała królika lub koszatniczkę.
Spróbuj jak się pozastawiać, kable pochować, bo licho nie śpi jeszcze dorwie się mała gadzina do jakiś z wysokim napięciem i ją skrzeli.
Jak macie gdzieś wejście do jakiejś ubojni lub dobrego sklepikarza to można spróbować dostać kość wołową z nogi, taką ze stawami, rewelacyjna rzecz jeśłi chodzi o zajęcia małych zębów. Mi tak udało się uchronić przed poważniejszymi zniszczeniami, jedynie książkę poważnie poczytał For jak był mały.
Źródło: dogomania.pl/showthread.php?t=129221


Temat: Usmiercanie zwierzat w łodzkim zoo
Dot.: Usmiercanie zwierzat w łodzkim zoo
  Cytat:
Napisane przez anakonda (Wiadomość 2719899) Bulwersacje o niehumanitarne zabijanie zwierząt w zoo a co z tzw. hodowcami amatorami? Wiecie jak zabija się świnie? A króliki? Kij, nie ma siły uderzyć raz porządnie to wali po pare razy, zwierze przeraźliwie piszczy, strumień krwii z nosa...
Przeraźliwie to wygląda, widziałam, na własne oczy. Gorzej jest ze świnią: nawet nie wiem, czy jakoś się ją zamracza, ale z tego co pamiętam to podrzyna się gardło i podstawia się miskę. Później robi się pyszną, krwistą kaszaneczkę.
Uważam, że u prywatnych hodowców też powinny być jakieś normy. Dobry pomysł, gorzej w praktyce. Chłop se świnie na jarmaku kupuje i robi z niż co chce. Zwierzęta na wsiach(oczywiście nie wszystkich się to tyczy) traktowane są jak żywe mięso. Dosłownie.
a świnie w wielkich ubojniach, jadące po kolei pod piłę?- a jak świnia jest za krótka, to zamiast poderżnąc gardło ucina jej ryj.
na wsi wali się świnię w łeb- przytomna nie dałaby się powiesic głową w dół. W ubojni kopie się prądem- jak dla mnie mała różnica.
Zabijanie zwierzat w celach konsumpcyjnych zawsze jest okrutne, niehumanitarne i nastawione na ilośc, nie jakość (na ilośc zabitych, nie na "jakośc śmierci"- czy mniej czy bardziej humanitarna). Bez znaczenia, czy w zoo, w ubojni czy u rolnika (ale teraz mało kto sam bije swinie, tylko sprzedaja do ubojni)
Nie oszukujmy się, że w wielkich ubojniach śmierc jest szybka i bezbolesna.
Źródło: wizaz.pl/forum/showthread.php?t=145278


Powered by WordPress, © tokio-hotelowcy-bill *Tokio-Hotel