Ubieranie i kolorowanie lalek

tokio-hotelowcy-bill *Tokio-Hotel

Temat: Czym lub w co najchętniej bawią się Wasze dwulatki
Czym lub w co najchętniej bawią się Wasze dwulatki
Moja córeczka najchętniej bawi się drewnianymi puzzlami, teraz najbardziej
lubi ubierać miśka w drewniane ciuszki (elementy). Bawi się lalkami,
zazwyczaj wozi je w wózku lub karmi. Nadal uwielbia kiedy jej czytamy
przeróżne bajeczki. Ale chyba najbardziej to lubi tańczyć i wszystkie zabawy
związane z tańcem i śpiewem np "stary nidźwiedź..." czy "kółko graniaste"

Za to widzę, że nie lubi teraz kolorować ani rysować.

A jak Wasze maludy?

Pozdrawiamy

Karolina mama Liwii
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,20440,32270055,32270055,Czym_lub_w_co_najchetniej_bawia_sie_Wasze_dwulatki.html



Temat: Pomysły na zabawy w domu z dwulatkiem.
U nas niezastąpione klocki - budowanie wież, domków dla misiów, lalek itd. Poza
tym nasze inne zabawy :
- tablica do pisania mazakami albo przyklejania magnesów
- rysowanie, kolorowanie, malowanie (mazakami, kredkami, farbkami - jak kto woli)
- tańczenie
- oglądanie bajek
- czytanie bajek lub oglądanie książeczek
- układanie puzzli
- ubieranie/rozbieranie lalek
- jazda na autku
- wożenie lali
- huśtanie
- wspólne sprzątanie (najbardziej lubi psikać szybę i ją czyścić, może tak pół
godziny )
- zabawa grającym domkiem
- gotowanie z zabawkową kuchnią - uwielbia mieszać w garnku udając, że robi
zupkę, robić herbatkę itp. itd.
- wspólne przygotowywanie posiłków lub pieczenie ciasta czy ciasteczek
- zabawa w chowanego po domu
oglądanie albumów ze zdjęciami (moja mała to uwielbia, rozpoznaje ludzi, nazywa ich)
Tyle mi w tej chwili przychodzi do głowy
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,576,91758833,91758833,Pomysly_na_zabawy_w_domu_z_dwulatkiem_.html


Temat: 25 maja 2004 roku - część II
Miś Uszatek to jednakowoż jedna z najfajniejszych bajek! Zosia też ją bardzo
lubi.

Podobnie jak Natalka, Zosia uwielbia starsze dzieci. Przepada za swoimi 10-
letnimi kuzynami. Rówieśników też lubi, ma trochę znajomych dzieci w swoim
wieku, ale podejrzewam, że gdyby była w grupie, wybrałaby te starsze dzieci do
wspólnej zabawy.
Ostatnio bardzo ją interesują też niemowlęta, chętnie zagląda do wózków, łapie
maluchy za rączki i tuli ich dłonie do swojej twarzy. Być może to z tego
względu, że sama niedługo będzie miała rodzeństwo?

W co się bawimy? Stałe zabawy to ciastolina, malowanie, kolorowanie, tańce i
wygłupy, ubieranie/rozbieranie lalek, huśtanie na huśtawce w domu, układanie
układanek i puzzli, czytanie książeczek, recytowanie wierszyków i śpiewanie
piosenek. Wieczorem opowiadamy sobie, co się zdarzyło w ciągu dnia. Z zabaw
sezonowych mamy ostatnio kasztaniaki! Super zabawa!

Dzisiaj pada deszcz, a Zosia marudna. Mam nadzieję, że babcia jakoś z nią
wytrzyma Wracam do pracy, pa!

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,573,30014904,30014904,25_maja_2004_roku_czesc_II.html


Temat: Czerwiec2004-czekam na Was-czescIV
Nasze zabawy...
Hmmm...
My bawimy się w następujące zabawy:
-w lekarza (badanie, podawnia leków, naklejanie plasterków)
-rysowanie kredkami (pisanie litery a i o-bo tylko te dwie Tusia zna)
-kolorowanie (choć słyszłąma, że kolorowanki nie są zbyt rozwijajace dla
dziwecka, lepiej jesli samo rysuje)
-w paiskownicy (jest ladn apogoda, więc te zabawy Tusia preferuje)
-rozbieranie, ubieranie lalek
-budowanie z klocków
- kąpiel lalek
- poza tym wszystkie czynności które ja wykonuję interesują Natalkę: robienie
obiadu (szszególnie surówki-krojenie warzyw na surówkę), odkurzanie, malowanie
się (przed wyjściem do pracy )
Dużo czasu spędzamy na swiezym powietrzu (5-6 godzin dziennie) i bawimy sie na
pacu jabach (placu zabaw oczywiście, a wczesniejsze okreslnie jest autorstwa
Tusi).
Musze konczy, bo maz chce isc spac, a nie zasnie jak sie do mnie nie
przytuli )) Zatem zycze dobrej nocy.Pa pa
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,573,32854791,32854791,Czerwiec2004_czekam_na_Was_czescIV.html


Temat: OPIEKUNKA IDEALNA do mam z inwencja i nie tylko :)
pani_owieczka napisała:

> 1 - czy moglybyscie napisac jakie cechy powinna posiadac (wedlug
> Was) "opiekunka idealna" i czego od niej oczekujecie? Jakie kwalifikacje?
> itp, itd

ma doświadczenie z dziećmi (niekoniecznie jako opiekunka, może być w rodzinie,
praca w żłobku itp. itd.)

ma być odpowiedzialna (nie zostawi dziecka "na chwilę", uprzedzi kilka dni
wcześniej, jek nie może przyjść itp. itd.)

ma być praktyczna i kreatywna życiowo (nie wpada w panikę i nie wydzwania do
mnie, jeśli np. dziecko zjadło obiad i dalej jest głodne albo zamoczyło sobie
ubranie i nie ma czystej w szafie, tylko coś wykombinuje)

ma być pewna siebie i radzić sobie z codziennymi problemami, dziecko ma się
przy niej czuć bezpiecznie

ma umieć się bawić z dziećmi, opowiadać bajki, wierszyki, wycinać, kolorować,
budować z klocków, ubierać lalki, i ma przy tym się nie nudzić

ma być komunikatywna, taka, która mi opowiada, co się dzieje

ma nie palić papierosów

> 2 - czego oczekiwalybyscie od agencji

żeby w jakiś sposób dostarczyła dowody na powyższe rzeczy, nie chodzi mi o
pisemne referencje, ale o to, żeby agencja mi poleciła opiekunkę po rozmowie z
poprzednią rodziną, gdzie pracowała, z jej rodziną, z innym miejscem parcy czy
co się wydaje stosowne, żeby agencja nie była prostym biurem adresów

> 3 - i ostatnie (moze wyda Wam sie trywialne, ale nam na to zabraklo juz
> pomyslow ) jak byscie nazwaly taka agencje?

nic mi nie przychodzi do głowy

pozdrawiam
Judyta
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,566,10516947,10516947,OPIEKUNKA_IDEALNA_do_mam_z_inwencja_i_nie_tylko_.html


Temat: >>GRY I ZABAWY NASZYCH DZIECI<<
>>GRY I ZABAWY NASZYCH DZIECI<<
Dosyć smutno na tych naszych eZabawach, tak wlaściwie mało piszemy jak się bawimy z naszymi dziećmi i czym... postanowiłam napisać wam co robimy kiedy nam się nudzi i jak się zabawiamy. Proponuję Wam to samo, może coś sobie podpowiemy, ostatnio tracę już pomysły! 1.Pierwsze przychodzi mi na myśl "domino" słowne, które polega na rozpoczęciu wątku jakimś wyrazem, a następna osoba musi dopasować słowo w oparciu o ostatnią literkę w poprzednim wyrazie, np.: ja mówię "masło", a mój mąż "okno" następna osoba musi powiedzieć wyraz zaczynający się na literkę "o". I tak sobie gramy, aż do momentu, gdy ktoś powie wyraz kończący się na "y"- ta osoba przegrywa. Czasami też wyczerpują się już pomysły na wyrazy , bo wyrazy nie mogą się powtarzać. Jednak tak gramy sobie z mężem, bo Madzia jest jeszcze za mała, dla niej mam uproszczone wersje: - wymienianie na zmianę wyrazów z danej kategorii, np.: owoce(jabłko, banan, itd. ale słowa nie mogą się powtórzyć, i tak aż do braku pomysłów); - wymienianie wyrazów zaczynających się na daną literkę, ze wszystkich kategorii( można zawężyć-będzie trudniej!), np.: na literkę "w": woda, winda, wiadro...itd. Myślę, że takie zabawy świetnie rozwijają i to nie tylko dziecko, czasem przypominam sobie wyrazy, o których zapomniałam lub rzadko ich używam 2. Druga nasza zabawa to "rysowanki", czyli takie nasze rebusy. Polega to na tym, iż np.: Madzia opowiada o jakimś przedmiocie lub osobie, rzeczy, ale nie mówi co to jest tylko opisuje jego cechy zewnętrzne lub zachowanie, a moim zadaniem jest narysować to co ona sobie wymyśliła, np.: M. opowiada-służy do oglądania, jest czarny, ma swojego pilota -i ja wiem, że muszę narysować telewizor! Czasem też dochodzi to zabawnych nieporozumień, kiedy dany przedmiot nie był dokładnie opisany! 3. Lubimy się też bawić w "listonosza". Ja siedzę w jednym pokoju, mąż w drugim, a Madźka jest listonoszem, przynoszącym nam naszą korespondencję. Oj musiałybyście czasem zobaczyć cóż to za listy . Porozumiewamy się wtedy za pomocą rysunków lub nawet jakichś tekstów, piszemy do siebie różne rzeczy, a to dostarcza lawiny śmiechu zarówno Madzi jak i nam. Mąż rysuje mnie z wielkim nosem, albo ja jego z wielkim brzuchem( jakie nam wychodzą kulfony hihi !). Tu nie ma ograniczeń, bawimy się do znudzenia! 4. Zabawa w chowanego nie jest nikomu obca. Chociaż niewiele miejsca w domu, zawsze można się gdzieś ukryć, a żeby było sprawiedliwie, bawi się tato z córką, a mama wymyśla miejsca do ukrycia( szafa, półki na ubrania, skrzynka na pościel ), wszystko się nadaje byle dobrze się ukryć(nawet na samej górze segmentu-mamy dosyć niski w małym pokoiku). 5. Bardzo często bawimy się też w szkołę. Ja jestem panią nauczycielką, a Madzia wiadomo, uczniem. Piszę jej literki lub cyfry, jako wzór i ona musi zrobić całą linijkę danych znaków, podstawowe wyrazy, oraz obliczenia. Rysuję jej też rozsypankę przedmiotów i ona musi dopasować, które przedmioty do siebie pasują lub na innej kartce rysuję ciąg obrazków, a ona musi zaznaczyć, który obrazek nie pasuje do pozostałych i powiedzieć dlaczego. Ona uwielbia te zabawy! Do zabaw w szkołę należy również rysowanie i kolorowanie, szczególnie lubi kolorowanki, które ściągam jej z internetu (królewny i Barbi- na punkcie których ona ma obsesję!!!). Robimy jeszcze dużo innych rzeczy, które teraz akurat nie przychodzą mi do głowy. Bawię się z moją córą wspominaną już Barbi( a właściwie kilkoma sztukami ). Rozmawiamy głosami naszych lalek, ubieramy je i żyjemy ich życiem! Czasem kiedy udaje mi się znaleźć czas, włączam kasetę z Callaneticsem, przebieramy się, rozkładamy koce na podłodze i ćwiczymy (oczywiście Madzia po jakimś tam czasie nudzi się i idzie do taty do pokoju, a ja pocę się dalej!). Poza tym M. jest fanką bajek w telewizji i uwielbia je od rana do nocy oglądać, muszę ją już czasem odganiać od telewizora. A jako dużą zabawę traktujemy tańce naszej córki. Należy ona do najmłodszej grupy Pech-u w opolskim MDK-u i dwa razy w tygodniu chodzi na ćwiczenia i świetnie sobie radzi! Miała już kilka występów, ale teraz największy był 1 maja w opolskim amfiteatrze, jesteśmy tacy dumni z tego występu !!! Przynajmniej jedna gwiazda w rodzinie występująca na deskach festiwalowych ! Pozdrawia Was przepełniona dumą mamusia Selina
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,576,5083133,5083133,_gt_gt_GRY_I_ZABAWY_NASZYCH_DZIECI_lt_lt_.html


Powered by WordPress, © tokio-hotelowcy-bill *Tokio-Hotel